Kiedy Dorota była w Polsce, ja niestety musiałam jechać na uczelnię na kilka dni... obowiązki wzywały. Bardzo lubimy razem coś upiec, tym bardziej jeśli spodziewamy się gości.
Niestety tym razem wspólnie "pichcenie" nam nie wyszło z braku czasu.
Kiedy wróciłam do domu na stole był ten oto torcik... Mocno czekoladowy z kwaskowatymi powidłami domowej roboty i z wyczuwalnym aromatem śliwowicy..... Nie sposób było obejść obojętnie wobec takiego ciacha. Dorota zrobiła pyszny tort, goście byli zachwyceni. Szkoda tylko, że ciacho bardzo"zapycha" i nie można już zjeść kolejnego kawałka.... :D Polecam!
Justyna&Dorota
Składaniki na tortownicę o średnicy 22 cm:
- 5 jajek
- 3/4 szklanki cukru
- 2/3 szklanki mąki tortowej
- 3 łyżki kakao
- szczypta soli
- pół łyżeczki cynamonu
Składniki powinny mieć temperaturę pokojową.
Mąkę, cynamon oraz kakao wymieszać i przesiać przez sito. Białka ubijać ze szczyptą soli. Pod koniec ubijania dodawać stopniowo cukier i dalej ubijać na sztywną pianę. Stopniowo dodawać po jednym żółtku dalej ubijając.
Do puszystej masy z jajek dodać suche składniki. Delikatnie wymieszać ciasto do połączenia składników - najlepiej szpatułką.
Tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia - wyłącznie samo dno tortownicy. Rozłożyć w niej ciasto i wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 160 - 170 stopni i piec ok. 35 - 40 minut do tzw. suchego patyczka.
Biszkopt wyjmujemy z piekarnika i odstawiamy do wystudzenia. Wyjmujemy go z formy i przekrawamy na połowę.
Do nasączenia:
- śliwowica domowej roboty (może być inny alkohol np. wódka, miodówka itp.)
Do przełożenia biszkoptów:
- 1 słoiczek powideł (najlepiej domowej roboty) - ok.290g
- 3 jajka
- pół szklanki cukru pudru (można dodać więcej)
- 100 g czekolady deserowej (o min. 70 % zawartości kakao)
- 175 g masła
Do garnka wlać wodę (1/4 - 1/2 objętości) i zagotować. Zmnieszyć ogień i położyć na garnku z gotującą się wodą mniejsze metalowe naczynie tak, żeby nie wpadło do środka - najlepiej wcześniej dopasować sobie garnek i miskę. Do naczynia wbić 3 jajka i wsypać cukier. Ubijać (najlepiej mikserem) do uzyskania puszystej masy. Należy uważać, aby jajka nie uległy ścięciu, dlatego gdy zrobią się zbyt gorące można je na chwilę ściągnąć z garnka z wodą (cały czas ubijając), a następnie znów postawić jeżeli cukier się nie rozpuścił. Masa początkowo uzyska konsystencję piany, która stopniowo będzie gęstniała. Zdjąć ubitą piankę i miksować jeszcze przez chwilę, żeby masa przestygła. Odstawić do całkowitego wystygnięcia.
Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej i odstawić. Masło ubić na gładką masę i stopniowo dodawać masę jajeczną. Ucierać na gładką i puszystą masę. Stopniowo dodawać roztopioną czekoladę (w temperaturze pokojowej!) i ucierać w dalszym ciągu.
Oba biszkopty obficie nasączyć śliwowicą i rozłożyć na nich równomiernie powidła. Na pierwszy biszkopt wyłożyć masę czekoladową ( można odłożyć trochę masy do posmarowania wierzchu ciasta) i przykryć drugim biszkoptem (warstwą powidłową do dołu). Wierzch ciasta posypać cukrem pudrem. Smacznego!
coś dla wszystkich którzy kochają czekoladę :) czyli dla mnie też :)))
OdpowiedzUsuńpozdrawiam :)
wszystko z czekolada pochłaniam w całości, tort wygląda rewelacyjnie:)
OdpowiedzUsuńwygląda fenomenalnie!
OdpowiedzUsuńChetnie bym sie zapchala takim ciastem ;) Wyglada pieknie i smacznie.
OdpowiedzUsuńPozdrowienia.
mocno czekoladowy, ciężki tort. z kuszącym, słodkim i czekoladowo - śliwkowym kremem. do tego trochę procentów. mistrzostwo!
OdpowiedzUsuńCzekolada, alkohol... mniam - wrzucam na osobistą listę "do zrobienia". :))
OdpowiedzUsuńRzeczywiście wygląda bosko, szkoda, że nie mam talentu do tortów! :)
OdpowiedzUsuńTorcik wygląda obłędnie i dlatego porywam kawałeczek...;)!
OdpowiedzUsuńO woow! Jest po prostu obłędny! Cóż za smak, mniam!:)
OdpowiedzUsuńDziękujemy za miłe komentarze :)
OdpowiedzUsuńNie lubię tortów, ale ten bym zjadła. :)
OdpowiedzUsuńbogaty ten tort, faktycznie - jeśli powidła są kwaskowate, to muszą świetnie podkreślać smak i pasować do tortu, bo zbyt słodkie mogą zabić tort i zrobić go niebezpiecznie mdłym.
OdpowiedzUsuńWygląda niezwykle elegancko i wyrafinowanie. ta śliwowica mnie intryguje.
Pozdrawiam
Monika
Pijany torcik! :) Pozdrawiam serdecznie! :)
OdpowiedzUsuńcoś jak najbardziej dla mnie, ostatnio bardzo gustuje w alkoholowych deserach :)
OdpowiedzUsuńPiękny tort, ja bym chyba wsunęła te dwa kawałki ;)))
OdpowiedzUsuńTen krem wygląda po prostu fantastycznie :)
OdpowiedzUsuńTort robi ogromne wrażenie, uwielbiam śliwki, czekoladę, przepis jest dla mnie wymarzony, pozdrawiam :-).
OdpowiedzUsuńwygląda przecudnie!!!!
OdpowiedzUsuńcale jajka do masy czy tylko bialka?
OdpowiedzUsuńFacet.
Anonimowy: Całe jajka :)
OdpowiedzUsuń