sobota, 10 września 2011

MUFFINKI CZEKOLADOWE Z RUMEM I RODZYNKAMI


"Dawno na naszym blogu nie było muffinek, więc dziś przyszła pora na ich upieczenie :).
Wybrałam muffinki ze "Złotej Księgi Czekolady", wszystkie upieczone słodkości z tej książki są pyszne :).

Myślałam, że będą takie normalne..., ale przyznam szczerze, że przerosły moje oczekiwania (oczywiście pozytywnie :P) jeśli chodzi o smak.
Są bardzo czekoladowe i bardzo ładnie pachną rumem, który uwielbiam w wszelkiego rodzaju wypiekach.
Bardzo nam smakowały. Polecam szczególnie w taką pochmurną pogodę na rozweselenie :D."


Składniki na ok. 16 muffinek:

  • 150g rodzynek sułtanek
  • 90ml rumu
  • 375g mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 75g kakao
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 200g cukru (ja dałam 150g)
  • 375ml śmietanki 30%
  • 2 jajka
  • 90g masła
  • 180g gorzkiej czekolady (można dodać mniej)

Wykonanie:

Zalać rodzynki rumem i odstawić na 30 min. Masło roztopić i schłodzić. Jajka lekko ubić dodać do nich śmietanę, cukier i masło. Następnie dodać namoczone rodzynki. Wymieszać wszystkie suche składniki. Czekoladę pokroić na małe kawałeczki. Mokre składniki wlać do suchych. Na koniec dodać czekoladę. Wymieszać i nakładać do foremek na muffinki. Piec w 200 stopniach 20-25 min.

10 komentarzy:

Tyna pisze...

Muszą być pyszne. Super połączenie składników:)

Tylko Spróbuj pisze...

rodzynki i rum!
ile bym dała za zaproszenie na herbatkę! :)

Kaś pisze...

dodatek rumu jest bardzo intrygujący :)

Dorothy:) pisze...

Skąd miałaś papilotki na muffinki siostrzyczko?:*

Przygody kulinarne pisze...

Świetne połączenia :-)

Justin&Dorothy pisze...

Tylko spróbuj: Zapraszamy na herbatkę no i oczywiście na muffinki :) :P

Dorothy: Siostra przecież Ty je przywiozłaś z Irlandii rok temu... :P

Grażyna pisze...

Muszę konieczenie je zrobić, bo nabrałam ochoty na coś baaardzo czekoladowego :)

turlaczek pisze...

Słodkie jesienne klimaty :)

u. pisze...

Dziękuję bardzo za ten przepis - wczoraj go zrobiłam i wyszedł świetnie!

Ciasto zdołałam zmieścić w formie 12- dołkowej. Dzięki temu niektóre muffinki wyszły takie, jak lubię: duże, lekko "rozlane", widać, że domowe.

Wkrótce będzie druga seria. :)

Pozdrawiam!
u.

Agata pisze...

uwielbiam rum i kocham muffinki ;) cudne połączenie ;D